Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przetwory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przetwory. Pokaż wszystkie posty

17.10.2020

Shoty imbirowo-kurkumowe

Shoty imbirowo-kurkumowe

W związku z szalejącym za oknem deszczem i wiatrem postanowiłam przygotować coś na wzmocnienie.

Będą to shoty - w dwóch wersjach. Filtrowanej i niefiltrowanej.

W smaku są bardzo ostre - można je rozcieńczać z wodą.

Jak tylko będziecie czuli, że "coś Was bierze" to polecam strzelić sobie kielicha z takim imbirowym wsadem! ;)

shot imbirowy

Shoty imbirowo-kurkumowe
  • 150 g imbiru
  • 2 l wody
  • 2 łyżeczki kurkumy
  • 8-10 łyżeczek miodu
  • 1 czubata łyżeczka witaminy C w proszku
Do garnka wlać wodę i wrzucić do niej umyty, pokrojony (wraz ze skórką) imbir.
Doprowadzić do wrzenia i gotować 15min. na wolnym ogniu pod przykryciem.
Wyłączyć palnik, wsypać kurkumę i pozostawić do zaparzenia na 12h.
Po tym czasie dodać miód i wit. C i dobrze wymieszać.
1/2 płynu przecedzić przez sitko i wlać do butelki - to wersja nieprzezroczysta.
Drugą połówkę płynu przefiltrować przez papierowy filtr do kawy - to wersja przezroczysta.
Shoty przechowywać w lodówce.



12.08.2020

Kiszona cukinia z marchewką

Kiszona cukinia z marchewką
Podczas sprzątania piwnicy wpadł mi w ręce spiralizer.
Od razu pomyślałam, że wykorzystam go przy tegorocznych przetworach.

Jeszcze nigdy nie kisiłam nic innego niż kapusta, ogórki i buraki.

Teraz już wiem, że ta próba okazała się strzałem w dziesiątkę!

Zapraszam na przepyszną kiszonkę.

Doskonale sprawdza się jako dodatek do obiadu, ale również na kanapki!

kiszona cukinia
Kiszona cukinia z marchewką
  • 2 średnie młode zielone cukinie
  • 2 średnie młode marchewki
  • 1 l wody
  • 1 czubata łyżka soli
  • kawałek korzenia chrzanu (kawałek 5x1x0.5cm) oraz 2 plasterki korzenia imbiru
  • 2 ziela angielskie
  • 1 listek laurowy
  • 1/5 łyżeczki czarnej gorczycy
  • 1 duży baldach kopru + 1-2 gałązki
Wodę zagotować, dodać sól, wymieszać do rozpuszczenia i pozostawić do przestudzenia (50-55°C).
Do wyparzonego słoika włożyć chrzan, imbir, ziele, liść laurowy, gorczycę oraz koper.
Na to wyłożyć pokrojoną w spirale cukinię i marchewkę (warzywa możecie pokroić dowolnie - w kostkę, plasterki czy w słupki).
Warzywa zalać wodą z solą.
Do słoika wstawić szklankę, aby obciążyć warzywa.
Pozostawić na blacie stołu na kilka dni do ukiszenia (proces fermentacji zależy od temp. w pomieszczeniu - latem, w upały kiszonka jest gotowa po 2-3 dniach).
Po ukiszeniu wyjąć szklankę i wstawić do lodówki.
(warzywa przyciśnięte szklanką, aby w całości były pokryte zalewą)

kiszone warzywa

28.03.2020

Domowe mleko owsiane

Domowe mleko owsiane
Zazwyczaj pijemy mleko krowie, ale do koktajli sięgam po mleko roślinne.
Najbardziej lubię owsiane, dlatego też postanowiłam je przygotować.

Nie ma nic prostszego niż domowej roboty mleko owsiane.

Wystarczy solidny blender kielichowy.

Takie mleko można dowolnie przyprawić - nadadzą się kakao, cynamon czy różne syropy.

Mleka owsianego możecie używać zamiennie z krowim - do kawy, deserów, budyniu lub po prostu do picia :)

mleko owsiane przepis
Domowe mleko owsiane (roślinne)

• 3/4 szkl. płatków owsianych górskich moczonych przez noc w wodzie
• 2 szkl. filtrowanej wody
• dodatki: mielony cynamon/kardamon, syrop klonowy/kokosowy/daktylowy

Płatki odsączamy i wrzucamy do blendera. Zalewamy filtrowaną wodą.
Blendujemy na najwyższych obrotach ok. 6-7 min.
Przelewamy mleko przez gazę (na gazie zostanie pulpa owsiana - można ją wykorzystać np. do batonów czy kulek mocy).
Teraz można doprawić mleko dodatkami lub pozostawić solo i przelać do szklanej butelki. Przechowywać w lodówce do tygodnia.

domowe mleko owsiane

10.09.2019

Kompot z mirabelek (bez cukru)

Kompot z mirabelek (bez cukru)
Co roku staram się zamykać do słoików nieco lata.

A to czerwcowe, leśne jagody, a to wygrzane w sierpniowym słońcu pomidory czy chrupiące, zieloniutkie ogórki.

Końcówkę wakacji rezerwuję dla kompotów z mirabelek.

Zimą to prawdziwa rozkosz.

Jeśli wykorzystacie mój patent, to zobaczycie, że przygotowanie takich smakołyków to prościzna!

kompot do słoika
Kompot z mirabelek
  • wyparzone i osuszone słoiki ok. 0.3-0.5 l*
  • umyte owoce
  • wrzątek
  • po 1 kapsułce kardamonu i 1 goździku na każdy słoik
* kompot jest bardzo skondensowany - nie warto robić do w większych słoikach, bo i tak trzeba go mocno rozcieńczyć z wodą.

Do słoików wrzucamy kardamon i goździki.
Upychamy na maksa mirabelek.
Zalewamy wrzątkiem - zakręcamy.
Pasteryzujemy na mokro 16-17 min.
Studzimy do góry dnem, przykryte ściereczką.
Po odkręceniu rozcieńczamy ok. 1 l wrzątku i dosładzamy (np. łyżkę miodu)

kompot na zimę

10.07.2019

Morele pieczone z syropem klonowym i lawendą

Morele pieczone z syropem klonowym i lawendą
Pieczone morele to idealny dodatek do owsianek, panna cotty czy naleśników.

Morele po upieczeniu sa dosyć kwaśne, więc tuż przed pieczeniem warto je potraktować jakimś słodzidłem.

Użyłam syropu klonowego, który pięknie karmelizuje owoce.

Dodatek suszonej lawendy sprawia, że morele nabierają eleganckiego charakteru i nieziemskiego aromatu!

Polecam! Wypróbujcie koniecznie!
morele karmelizowane
Morele pieczone z syropem klonowym i lawendą
  • 1 kg moreli
  • 3 łyżki syropu klonowego
  • 1 płaska łyżeczka suszonej lawendy
Morele umyć, osuszyć, przepołowić i wydrążyć pestkę.
Ułożyć w żaroodpornym naczyniu.
Polać syropem i posypać lawendą.

Pieczenie
Temp.: 230°C
Czas: ok. 35-45 min. (w zależności jak mocno podpieczone lubicie)

karmelizowane morele

20.09.2018

Krem a'la Nutella

Krem a'la Nutella
Pytacie czy przetwarzam w tym roku?

Tak!

I chciałabym się z Wami podzielić przepisem na najgenialniejsze smarowidło.

Czekoladowo-orzechowy krem na bazie owoców a'la Nutella.

U mnie ze śliwek, ale możecie użyć jabłek, gruszek lub miksu tych trzech.

Niebo w gębie!!

fit Nutella
Krem a'la Nutella
(składniki na 1l smarowidła)
  • 1,5 kg owoców (śliwek, jabłek lub gruszek)
  • 100 g posiekanej mlecznej czekolady
  • 50 g gorzkiego kakao
  • 100 g zmielonych orzechów (u mnie pekan)
  • 2 tubki mleka skondensowanego (łącznie 300 ml)
  • cukier do smaku, jeśli stwierdzicie, że krem jest mało słodki - dałam 2 łyżki
Owoce umyć, odpestkować i umieścić w garnku z grubym dnem.
Podgrzewać aż puszczą dużo soku.
Zagotować i gotować aż skórka zacznie odchodzić.
Gorące owoce zblendować.
Teraz odparowć do pożądanej konsystencji (po dodaniu składników i przestudzeniu krem jeszcze zgęstnieje) - odparowywałam ok. 50 min.
Dodać pozostałe składniki i dokładnie wymieszać, tak aby czekolada porządnie się rozpuściła.
Gorący krem przekładać do słoików i pasteryzować.

zdrowa Nutella

26.04.2018

Syrop z młodych pędów sosny

Syrop z młodych pędów sosny
Zaczynamy przetwarzanie!

Wraz z nadejściem wiosny czekam na dobrodziejstwa, jakie daje nam otoczenie i zabieram się w zamykanie ich w słoiki.

Jednym w pierwszych przetworów jest syrop z mniszka lekarskiego i właśnie z młodych pędów sosny.

Niesamowity zapach zrywanych młodych pędów przywodzi mi na myśl świeżość, witalność i przywraca mi chęci do życia po śnie zimowym.

Syrop ma mnóstwo właściwości leczniczych - przede wszystkim działa jednak na górne drogi oddechowe.

Zawsze robię spory zapas na sezon przeziębieniowy.

Pędy zbieramy od końca kwietnia do ok. połowy maja (w zależności od regionu).
Najlepsze będą pędy o długości 7-9 cm - mają wtedy dużo soku i mniej żywicy.
Krótkie i bardzo długie pędy będą miały już mniej soku.

Gdy wybierzecie się na zbiory polecam zaopatrzyć się w rękawiczki i torebki jednorazowe oraz ostry nożyk/okulizator.

Pędy są lepkie, czasami łatwo je oderwać, jednak niekiedy trzeba się wspomóc jakimś narzędziem.

Po przygotowaniu syropu nie ma potrzeby odcedzania go.
A jeśli już to zrobicie, to nie wyrzucajcie pędów - przełóżcie je do innego naczynia i przechowujcie w lodówce.
Posłużą one jako świetny dodatek do wczesnojesiennych herbat.
Pędy uwolnią jeszcze dużo drogocennych olejków eterycznych :)

Serdecznie zachęcam do zrobienia syropu!
syrop z młodych pędów sosny
Syrop z młodych pędów sosny
  • litrowy słoik młodych pędów sosny (o długości ok. 7-9 cm)
  • 10-12 łyżek cukru
  • 60-100 ml alkoholu (spirytusu, brandy, wódki, rumu, whiskey)*
* pomińcie, jeśli z syropu będą korzystać dzieci
Świeże pędy oczyszczamy i kroimy na ok 2 cm kawałki.
Wrzucamy do słoika ok. 3 cm pędów i zasypujemy je 2 łyżkami cukru.
Postępujemy tak do wykorzystania wszystkich pędów.
Wlewamy alkohol.
Słoik odstawiamy w ciepłe, słoneczne miejsce na ok. 2 tyg. (można dłużej, do 4 tyg.).
Po tym czasie odcedzamy syrop do szklanego naczynia i przechowujemy w chłodnym i ciemnym miejscu (nawet kilka lat).

syrop z pędów sosny

2.02.2018

Solony karmel

Solony karmel
Mmmmmmmmmmmmmniam, to jest obłędny sos!

Karmelowy z nutką soli.

Sól genialnie podkreśla słodko-maślany smak sosu.

Idealny do lodów, naleśników, gofrów, ciast, deserów.

Koniecznie zróbcie!
Sos "solony karmel"
(składniki na ok. 1/2 szklanki sosu)
  • 65 g cukru białego (ale jak macie trzcinowy to jest jeszcze lepszy!)
  • 25 g masła
  • 35 ml śmietanki 30%/36%
  • 1/2 łyżeczki soli
Cukier wsypać na suchą patelnię.
Na wolnym ogniu doprowadzić do rozpuszczenia się cukru (nie mieszać w trakcie rozpuszczania! Można potrząsać patelnią).
Nie doprowadzać cukru do wrzenia, ani mocnego przyrumienienia - nabierze goryczy i karmel nie będzie się już do niczego nadawał.
Gdy tylko cukier się roztopi i nabierze lekko bursztynowego koloru, zestawić patelnię z palnika i dodać najpierw masło (będzie skwierczeć, a cukier stwardnieje), postawić na palnik, podgrzewać i ciągle mieszać do rozpuszczenia się cukru.
Następnie wlać śmietankę i sól.
Podgrzewać do rozpuszczenia się soli i powstania gładkiej, lejącej masy.
Jeśli zdarzy się, że w sosie będą grudki, należy gorący przelać przez sitko.
Gotowy sos przelać do naczynia.
Po wystudzeniu zgęstnieje.
Wpis napisany we współpracy ze sklepem www.tarkaimiarka.pl

22.11.2017

Pasta rozgrzewająca

Pasta rozgrzewająca
To mój jesienno-zimowy hit!
Pasta na bazie imbiru, miodu i soku z cytryny.

Dodaję łyżeczkę do kubka z letnią wodą, herbaty albo wyjadam prosto ze słoiczka.
Pulpa świetnie też sprawdzi się jako przyprawa do zup (np. dyniowej) oraz sosów.

Gwarantuję porządne rozgrzanie po wypiciu naparu z dodatkiem tej pasty.

Warto mieć słoiczek choćby z połowy porcji!

Gooooorąco polecam!
Jest M O C! ;)
Pasta rozgrzewająca
(składniki na ok. 230-250 ml pasty)
  • 10 cm świeżego imbiru (ok. 120-150 g)
  • sok z 3 cytryn
  • 4 łyżki płynnego miodu
Imbir cienko obieramy, kroimy na mniejsze kawałki i umieszczamy w urządzeniu rozdrabniającym (używam NutriBulletu).
Dodajemy sok wyciśnięty z cytryn oraz miód.
Całość blendujemy na gładką pastę i przekładamy do słoiczka.
Przechowujemy w lodówce.

6.07.2017

Sok porzeczkowo-malinowo-różany

Sok porzeczkowo-malinowo-różany
Przyszedł czas na sezonowe przetwory.
Truskawkowe dżemy mam już zapakowane do słoików.
Teraz skupiam się na sokach - sprawdzą się nie tylko do podkręcenia smaku wody czy herbaty.
Na bazie takiego soku można wyczarować krzepiącą nalewkę, kisiel czy sos do naleśników ;)
Swoje sokowe przetwory przygotowuję w sokowniku.
Nie ma nic prostszego - wsypuję wybrane owoce, zasypuję cukrem, włączam palnik i po ok. 1 h mam gotowy domowy sok.
Soku z sokownika nie trzeba pasteryzować, wystarczy gorący zlać do butelek, zakręcić i wystudzić.

Teraz, gdy jeszcze panuje piknikowo-grillowy czas, możemy gasić pragnienie wodą z dodatkiem takiego soku.
Podczas letnich spotkań na świeżym powietrzu świetnie sprawdzi się dyspenser do napojów - każdy z gości obsłuży się sam, wystarczy tylko podstawić szklankę, odkręcić kranik i gotowe!

Wracając do sokownika - przygotujecie w nim soki z wielu rodzajów owoców.
Można wykorzystać: gruszki, jabłka, maliny, jagody, jeżyny, porzeczki, pigwy, agrest, czarny bez (na pewno zrobię!!), aronię, czereśnie i wiśnie (w przypadku tych owoców warto zaopatrzyć się w drylownicę i przed zasypaniem cukrem pozbyć się pestek - dzięki temu owoce puszczą więcej soku), rabarbar i oczywiście truskawki.

Aby sok nabrał niesztampowego charakteru można zmieszać kilka rodzajów owoców (jabłko-rabarbar, jabłko-agrest), dodać zioła (świeży tymianek, miętę, melisę lub kwiaty czarnego bzu), przyprawy (laskę cynamonu, gwiazdkę anyżu, ziarna kardamonu, laskę wanilii) albo korzeń imbiru.

Gorąco zachęcam do "sokowania", dołączcie do mnie!

Wpis został napisany we współpracy ze sklepem Garneczki.pl

Sok porzeczkowo-malinowo-różany
(składniki na ok. 2 l soku)
  • 2 kg czarnej porzeczki
  • 0,5 kg malin
  • 1 szklanka płatów róży (użyłam rosy rugosy)
  • 200-300 g cukru (dałam 200 g)
Sokownik składa się z 4 części - garnka na wodę, części z lejkiem i wężykiem, części dziurkowanej oraz pokrywki.
Do dolnego garnka sokownika wlewamy wodę.
(tak, aby zostało ok. 2 cm przerwy od górnego rantu garnka).
Na garnek stawiamy środkową część sokownika, tj. część z lejkiem i zamkniętym wężykiem (tutaj będzie gromadził się sok)
Porzeczki myjemy, osuszamy na sicie i wrzucamy do dziurkowanego garnka sokownika.
Dorzucamy maliny i płatki róży.
Całość zasypujemy cukrem. 
Przykrywamy pokrywką i stawiamy na szczycie naszej sokownikowej wieży.
Włączamy palnik i czekamy aż woda zacznie wrzeć.
Wtedy zmniejszamy płomień, żeby woda bardzo nie buzowała.
Czekamy aż wytworzy się sok (po 40 min. powinien już być, ja czekałam ok. 1h).
Ostrożnie otwieramy zabezpieczony wężyk i zlewamy gorący sok do przygotowanych butelek.
sokownik w akcji
(https://www.garneczki.pl/produkty/sokowniki,593)
gotowy sok w butelkach z kapslem
zobacz tutaj
szklany dyspenser z kranikiem
szklanka z pokrywką i słomką
do kupienia tutaj
drylownica do wiśni i czereśni
zobacz tutaj
przygotowywanie etykietek

6.06.2017

Konfitura z płatków piwonii

Konfitura z płatków piwonii
Uwielbiam odurzający zapach piwonii*.
To jedne z moich ulubionych kwiatów, tuż po goździkach :)

W tym roku postanowiłam ją utrzeć z cukrem, tak jak tradycyjnie uciera się płatki róży.

Najlepsza i najprostsza konfitura.

Trochę czasochłonna, ale efekt końcowy wynagradza trudy.

Zachęcam - pyszna w herbacie, rogalikach, pączkach.

*Piwonia, to roślina lecznicza - działa rozkurczowo, przeciwbólowo, przeciwastmatycznie.
Zawiera wiele składników mineralnych, takich jak magnez, sód, potas, żelazo, miedź, chrom i inne.
Wywar czy nalewka z korzenia piwonii ma działanie uspokajające oraz pomaga przy problemach żołądkowych.
Kuracji piwonią nie powinny poddawać się kobiety w ciąży.

Decydując się na spożycie przetworów z dodatkiem ziół, kwiatów, roślin, pamiętajcie, aby doczytać, czy służyć one będą Waszemu zdrowiu.


Konfitura z płatków piwonii
  • płatki z 3 kwiatów piwonii (tylko te duże)
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 2 łyżki wody różanej (można pominąć, służy tylko do podkręcenia aromatu)
  • 5-6 łyżek cukru
Płatki oczyszczamy i usuwamy białą część płatka.
Jeśli tego nie zrobicie, konfitura będzie miała goryczkę.
Wsypujemy płatki i cukier do makutry i rozpoczynamy ucieranie.
Ucieramy aż cukier całkowicie się rozetrze, trwa to mniej więcej 15-20 min.
Po tym czasie dodajemy wodę i sok z cytryny (podkreśli kolor konfitury).
Jeśli nie macie makutry to umieśćcie wszystkie składniki w blenderze kielichowym i zblendujcie.
Konfitury nie pasteryzujemy, ale przechowujemy w lodówce.*

* konfiturę można przesmażyć i gorącą przełożyć do słoika, szybko zakręcić i odwrócić do góry dnem.
Wtedy można przechowywać w spiżarce.

5.10.2016

Purée dyniowe

Purée dyniowe
Wyhodowałam sobie dynie.
Różne odmiany. 
Rouge vif d'Etampes, masłową i hokkaido.

Obdarowałam już wszystkich bliskich, a i tak zostało mi jej mnóstwo!

Postanowiłam zrobić purée, które będzie bazą do zup, wypieków i sosów (także tych na słodko, np. do korzennej kawy dyniowej).
Porcje włożyłam do woreczków i zamroziłam.
Mam zapas na całą zimę :)
Purée dyniowe
  • dynia o wadze 1,5-3 kg (użyłam dyni Hokkaido)
Dynię myjemy, osuszamy, wydrążamy pestki i kroimy na mniejsze części.
Blachę wykładamy papierem do pieczenia i układamy kawałki dyni.
Pieczenie
Temperatura: 180ºC
Czas: ok. 60 min. (do momentu, aż wbijany w dynię widelec będzie wchodził w nią z łatwością)

Miękką dynię przestudzamy, obieramy i blendujemy.
Porcjujemy i mrozimy lub trzymamy w lodówce od 3-5 dni.

7.09.2016

Wiśnie w alkoholu

Wiśnie w alkoholu
Chodziły za mną cały sezon!

Widzę je w murzynku, brownies, torcie szwarcwaldzkim i keksie bożonarodzeniowym!
Albo jako dodatek do lodów amarena. Mmmmmmmm!

A alkohol, w którym sobie pływają, to doskonała wiśnióweczka.
Jak znalazł na nadchodzące, jesienne wieczory.
Wiśnie w alkoholu
  • 1,1 kg wiśni (waga przed wydrylowaniem)
  • 0,5 l brązowego/białego rumu
  • 100 ml wódki lub spirytusu
  • 400 g cukru
  • 1/2 laski wanilii
Przygotować duży słoik - taki o poj. ok. 3 l.
Wiśnie umyć, wydrylować i wrzucić je do słoika.
Zasypać cukrem i zalać alkoholem.
Dorzucić laskę wanilii.
Odstawić w ciemne miejsce na ok. 10 dni, raz dziennie mieszając, celem rozpuszczenia się cukru.
Wiadomo, że im dłużej wiśnie będą sobie pływać w alkoholu, tym lepiej ;)
Ważne, żeby alkohol je zakrywał, inaczej mogą spleśnieć.

Rada!
Aby przyspieszyć proces rozpuszczenia się cukru wstawiłam słoik z zalanymi alkoholem wiśniami do garnka z mocno ciepłą wodą i mieszałam do rozpuszczenia się cukru.
Następnie zakręciłam słoik i odstawiłam w ciemne miejsce.

1.09.2016

Sok i syrop z owoców czarnego bzu

Sok i syrop z owoców czarnego bzu
Między 15 sierpnia a 30 września zbieramy owoce czarnego bzu.

Zrobiony z nich sok ma cenne właściwości lecznicze.
Pomaga przy przeziębieniach, bólach migrenowych czy reumatycznych, a także obniża poziom złego cholesterolu.

Kilka łyżek wlanych do szklanki z ciepłą wodą lub herbaty na pewno posłuży nam na podniesienie odporności w sezonie jesienno-zimowym.

Warto więc wrócić w miejsce, gdzie zbieraliśmy kwiaty na kordiał i narwać teraz dojrzewających owoców.

Szczerze zachęcam do zrobienia tego drogocennego soku :)
domowy syrop z czarnego bzu
Sok i syrop z owoców czarnego bzu

Sposób I (sok)
  • 500 g owoców czarnego bzu (samych kulek)
  • 200 ml wody
  • 50 ml miodu 
Owoce płuczemy, wrzucamy do garnka, zalewamy wodą i zaczynamy ogrzewać.
Często mieszamy, do zagotowania, aż puszczą dużo soku.
Następnie rozcieramy je na miazgę i przepuszczamy przez gazę.
Studzimy, filtrujemy i dodajemy miód.
Zagotowujemy i gorący wlewamy do butelek.
Sok nie wymaga pasteryzacji.

Sposób II (syrop)
  • 500 g owoców czarnego bzu (samych kulek)
  • 400 g cukru
Owoce płuczemy, wrzucamy do garnka, zasypujemy cukrem i czekamy aż puszczą sok.
Podgrzewamy do całkowitego rozpuszczenia się cukru.
Miażdżymy i przepuszczamy przez gazę.

Ponownie filtrujemy, np. przez sitko.
Zagotowujemy i gorący wlewamy do butelek.
Sok nie wymaga pasteryzacji.
domowy syrop z bzu

16.08.2016

Dżem z cukinii

Dżem z cukinii
Jeśli, tak jak u mnie, obrodziła u Was cukinia, to szczerze zachęcam Was do przygotowania kilku słoiczków tego słonecznego dżemu.

Cukinia, ze względu na swój mało wyrazisty smak, łatwo przyjmuje aromaty dodanych do niej przypraw.

Dżem ma smak cytrusowy, a dzięki dodatkowi laski wanilii nabiera dodatkowego, ciekawego "charakteru".

Jeśli zdecydujecie się na dodanie laski cynamonu, ziaren kardamonu, imbiru czy gwiazdek anyżu smarowidło nabierze korzennego aromatu i będzie stanowiło świetny prezent świąteczny :)

O tak, ja już w sierpniu myślę o domowych prezentach bożonarodzeniowych.
Dżem z cukinii
(z podanych składników wyszły 2 słoiczki o poj. ok. 200 ml)
  • 1,2 kg młodej cukinii z cienką skórką (po wydrążeniu nasion zostało mi ok. 750 g)
  • 125 g cukru
  • 1/2 cytryny (otarta skórka + sok)
  • 1/3 laski wanilii
  • 1 galaretka cytrynowa
Cukinię (użyłam głównie żółtej) myjemy, jeśli jest młoda, to jej nie obieramy.
Wydrążamy nasiona i kroimy na 4, a następnie na paseczki.
Wrzucamy ją do garnka i zasypujemy cukrem.
Odstawiamy na ok. 30-45 min. aż puści sok.
Gdy to nastąpi, dodajemy otartą skórkę z cytryny oraz sok z niej wyciśnięty.
Włączamy palnik i od momentu zagotowania smażymy cukinię ok. 35-45 min. - póki całkowicie nie zmięknie, a sok nie zredukuje się w całości.
Wyłączamy palnik, wyciągamy laskę wanilii.

Następnie można ją zblenderować na purée lub przepuścić przez maszynkę do mielenia.
Ja zdecydowanie bardziej wolę ten drugi sposób, ponieważ lubię dżem z kawałkami owoców.

Zmieloną cukinię wrzucamy z powrotem do garnka, zagotowujemy.
Dodajemy galaretkę, dokładnie mieszamy i gorący dżem wkładamy do przygotowanych słoików.
Zakręcamy, odwracamy do góry dnem i pozostawiamy do całkowitego wystygnięcia.
Nie wymaga pasteryzacji.

20.07.2016

Jagody w syropie

Jagody w syropie
W tym roku to już nasze drugie jagodobranie.
Za pierwszym razem mieliśmy około 600 g, a tym razem aż 1,5 kg!
I to w niecałą godzinę ;)

Jagody w syropie po prostu uwielbiam.
Najbardziej smakują mi w połączeniu z budyniem waniliowym albo kaszą manną na mleku.

Owoce z syropu można wykorzystać w przeróżny sposób, a sok dolać do herbaty.

Zachęcam Was do wycieczek do lasu na jagodobranie :)
Lub jeśli nie macie takiej możliwości, zaopatrzcie się w min. 1 kg na bazarku.
Przepis jest b. prosty.
Jagody w syropie
  • 500 g borówek
  • 400 g cukru
  • 250 ml wody
Jagody opłukać, przebrać i napełnić nimi przygotowane słoiki.
U mnie słoiczki są o poj. 125 ml - idealne na 2-3 porcje budyniu czy kaszy manny.
Wodę wlać do garnka, wsypać cukier.
Podgrzewać na wolnym ogniu do całkowitego rozpuszczenia się cukru.
Zagotować.
Gorącym syropem zalać jagody. Zakręcić.
Pasteryzować.

Rada!
Aby mieć smaczny sos jagodowy do pampuchów/bucht/parowańców czy gofrów wystarczy przygotować 2 naczynia:
- do rondelka wlać całą zawartość 1 słoiczka jagód 
- do filiżanki wlać 50 ml wody, wsypać 1 łyżeczkę mąki ziemniaczanej, wymieszać i wlać do jagód.
Zagotować mieszając.
Sos gotowy!

15.07.2016

Galaretka z porzeczek

Galaretka z porzeczek
Sezon na przetwory w pełni.
Wszędzie stoją u mnie sterty słoików - zarówno już zapełnionych, jak i tych pustych.

W miniony weekend zebrałam pełny kosz porzeczek.

Babcia ma ich na działce mnóstwo, u mnie zaledwie kilka kuleczek, bo krzaczki są młode.

Za radą babci zrobiłam z nich galaretkę.

Do naleśników, gofrów, ciast czy jako dodatek do jogurtu naturalnego - wyśmienita!

Poniżej znajdziecie 2 sposoby jej przyrządzenia.
Galaretka z porzeczek

Sposób I
  • 2,5 l soku wyciśniętego z porzeczek (białych, czarnych, czerwonych)
  • 2 kg cukru (400 g na każdy litr)
  • sok z 1 cytryny
  • 20 g pektyny
Porzeczki umyć, usunąć łodyżki.
Sok z porzeczek wycisnąć za pomocą wyciskarki wolnoobrotowej.
Przelać do garnka, wsypać cukier wymieszany z pektyną.
Podgrzewając, rozpuścić całkowicie cukier.
Doprowadzić do wrzenia, gotować ok 30 min. zbierając powstałą pianę.

Aby sprawdzić czy galaretka jest gotowa: 2 łyżki przetworu przełożyć do miseczki, przestudzić i wstawić na ok. 10-15 min. do lodówki.

Jeśli konsystencja jest odpowiednia, to można pakować ją w słoiki*.
Jeśli nie, należy dodać jeszcze ok. 3-5 g pektyny i ponownie gotować ok. 5 min.
Gorącą galaretkę przelać do słoików, pasteryzować.

* należy mieć na uwadze, że galaretka studząc się jeszcze gęstnieje

Sposób II
  • 1 kg porzeczek (białych, czarnych, czerwonych)
  • 300-500 g cukru
  • 1 łyżka soku z cytryny
Porzeczki umyć, usunąć łodyżki.
Wrzucić je do garnka, zacząć podgrzewać, od momentu zagotowania gotować ok. 30 min. aż puszczą dużo soku, a owoce staną się przezroczyste.
Dodać cukier, sok z cytryny i całość dokładnie wymieszać.
Przetrzeć owoce przez sitko do kolejnego garnka.
Gotować na małym ogniu 15-25 min. aż sok będzie gesty*.
Gorącą galaretkę przełożyć do słoików, zakręcić i pasteryzować.

* należy mieć na uwadze, że galaretka studząc się jeszcze gęstnieje

7.07.2016

Syrop z kwiatów lipy

Syrop z kwiatów lipy
Właśnie kwitnie.
Pachnąca, ujmująca lipa.
Wchodząc pod drzewo i zamykając oczy ma się wrażenie, jakby się było w ogromnym ulu.
Pszczoły buszują w kwiatach - co za przyjemność posłuchać jak pracują!

Syrop na bazie kwiatostanów (kwiaty+przylistek) lipy przyrządzałam w tym roku po raz pierwszy.
Dzięki swoim właściwościom zdrowotnym (posiada m. in. działanie napotne, moczopędne i uspokajające, łagodzi także bóle głowy) świetnie się sprawdzi w okresie jesienno-zimowym, aby zwalczyć przeziębienie czy grypę (oby nie!!) lub po prostu jako aromatyczny dodatek do rozgrzewającej herbaty.

Jeśli lubicie miód lipowy, ten syrop ma właśnie taki aromat.
Syrop z kwiatów lipy
  • 60-150 g kwiatostanów lipy (im więcej, tym lepiej; można użyć też samych kwiatków)*
  • 1 l wody
  • 1 kg cukru
  • 20 g kwasku cytrynowego
  • 1 cytryna
* kwiatostany powinny być świeże, jednak suszone też się nadadzą

Zebrane kwiatostany rozkładamy na papierze, aby żyjątka się ewakuowały.
Nie strzepujemy kwiatów, ponieważ pozbędziemy się cennego pyłku.
Nad garnkiem, w którym będą zalane syropem cukrowym, obcinamy kwiatostany tak, aby pozostawić kwiat i przylistek (patrz zdj. poniżej) lub sam kwiat.
Z wody, cukru i kwasku zagotowujemy syrop cukrowy (podgrzewamy wodę do całkowitego rozpuszczenia się cukru, zagotowujemy, wyłączamy).
Od razu zalewamy kwiatostany.
Wrzucamy sparzoną i pokrojoną w plastry cytrynę.
Odstawiamy w chłodne miejsce na 72 h.
Co 24 h syrop należy przemieszać.

Po upłynięciu 72 h syrop filtrujemy przez gazę.

Przed wlaniem go do butelek/słoików można syrop zagotować (nie gotujemy go długo, by zgęstniał, ponieważ straci swoje prozdrowotne właściwości) i gorący wlać do naczyń.
Jeśli jednak planujemy pasteryzację, krok ten pomijamy i nalewamy zimny syrop do słoików.
Pasteryzujemy na mokro tylko do zamknięcia się słoików (ok. 12 min.).
Copyright © 2016 My Caprice , Blogger