Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trunki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trunki. Pokaż wszystkie posty

17.10.2020

Shoty imbirowo-kurkumowe

Shoty imbirowo-kurkumowe

W związku z szalejącym za oknem deszczem i wiatrem postanowiłam przygotować coś na wzmocnienie.

Będą to shoty - w dwóch wersjach. Filtrowanej i niefiltrowanej.

W smaku są bardzo ostre - można je rozcieńczać z wodą.

Jak tylko będziecie czuli, że "coś Was bierze" to polecam strzelić sobie kielicha z takim imbirowym wsadem! ;)

shot imbirowy

Shoty imbirowo-kurkumowe
  • 150 g imbiru
  • 2 l wody
  • 2 łyżeczki kurkumy
  • 8-10 łyżeczek miodu
  • 1 czubata łyżeczka witaminy C w proszku
Do garnka wlać wodę i wrzucić do niej umyty, pokrojony (wraz ze skórką) imbir.
Doprowadzić do wrzenia i gotować 15min. na wolnym ogniu pod przykryciem.
Wyłączyć palnik, wsypać kurkumę i pozostawić do zaparzenia na 12h.
Po tym czasie dodać miód i wit. C i dobrze wymieszać.
1/2 płynu przecedzić przez sitko i wlać do butelki - to wersja nieprzezroczysta.
Drugą połówkę płynu przefiltrować przez papierowy filtr do kawy - to wersja przezroczysta.
Shoty przechowywać w lodówce.



3.01.2018

Eliksir z owoców dzikiej róży

Eliksir z owoców dzikiej róży
Po przymrozkach, najczęściej w okolicach Nowego Roku, wybieram się na spacer, aby zebrać owoce dzikiej róży.

Takie przemarznięte, miękkie.

Z nich robię pyszny koncentrat różany.

Na wzmocnienie :)
Eliksir z owoców dzikiej róży
  • 1,5 l słoik owoców dzikiej róży
  • 250 ml wódki
  • 250 ml spirytusu
  • 2-3 łyżki miodu
Pełny słoik owoców dzikiej róży zalać alkoholami i odstawić w ciemne miejsce na ok. 2-3 tyg.
Po tym czasie dodać miód, wstrząsnąć i odstawić na kolejny tydzień.
Po tym czasie przepuścić wszystko przez wyciskarkę wolnoobrotową.
Jeśli nalewka będzie za gęsta (ma być jak ajerkoniak) należy dolać wódki. 
Przelać do butelki.
Przechowywać w lodówce do 2 mcy.

21.09.2017

Glögg bezalkoholowy

Glögg bezalkoholowy
To jest to!
Aromatyczny i mocno rozgrzewający napój na bazie owoców późnego lata.
Podstawę stanowi aronia, która wiruje z jabłkiem, pigwowcem japońskim, dziką różą, pomarańczą, śliwkami oraz imbirem.

Całość zwieńczają korzenne przyprawy - cynamon, kardamon, anyż i goździki.

Rozkosz dla podniebienia oraz spora dawka witamin dla naszego organizmu.
Polecam baaaaaaaaaaardzo!

Wpis został napisany we współpracy ze sklepem Garneczki.pl

Glögg bezalkoholowy
  • 250 g przemrożonej aronii
  • 1 średnie jabłko pokrojone w kawałki
  • 5 wypestkowanych śliwek
  • 7-8 owoców dzikiej róży (rosa canina)
  • 1/2 pomarańczy pokrojonej w plastry
  • 1 mały pigwowiec japoński pokrojony w plastry (można zastąpić 2 plastrami cytryny)
  • 1 laska cynamonu
  • 1 gwiazdka anyżu
  • 3 goździki
  • 3 owoce kardamonu
  • 1 l wody
  • 1 czubata łyżka miodu
Do garnka wlać wodę. Wrzucić owoce i przyprawy.
Włączyć palnik i doprowadzić do wrzenia.
Od momentu zawrzenia gotować jeszcze ok. 5 min.
Wyłączyć palnik i przecedzić glögg.
Dodać miód - wymieszać.
Podawać na ciepło.

 Garnek z silikonowymi uchwytami i przydatną miarką.
Zestaw do grzanego wina z hartowanego szkła.
Dostępny tutaj.

16.09.2016

Nalewka z pigwowca

Nalewka z pigwowca
Złoto-bursztynowa nalewka. Piękna i klarowna.

To nasz ulubiony trunek.
Mój i mojej Mamy :)
Nalewka jest wyborna w smaku - lekko cytrusowo-gruszkowa, kwaskowa i niezwykle aromatyczna.
Zawiera b. dużo witaminy C i świetnie rozgrzewa!

Trunek można wzbogacić nutą cynamonu, miodu, wanilii czy skórki cytrusowej.
Ja preferuję jednak wersję tradycyjną, bez dodatków.

Ponadto, z pozostałych po wydrążeniu pestek przygotujecie przepyszny domowy likier Amaretto (tzw. pestkówkę), na który przepis znajdziecie poniżej.

Nic się nie zmarnuje! ;)

Zachęcam do zrobienia tej nalewki, sezon na pigwowca powoli się rozpoczyna.

Na samym dole postu znajdziecie porównanie owoców pigwowca i pigwy - są one b. często ze sobą mylone. 
Zwróćcie uwagę, których owoców użyjecie.
Nalewka z pigwy jest mniej wyrazista w smaku, zdecydowanie bardziej wolę tę z pigwowca.

Jeśli nie gustujecie w domowych trunkach przypominam jeden z Waszych ulubionych przepisów na blogu z użyciem pigwowca, którym jest "cytrynka" - wyśmienity dodatek to herbaty.
Nalewka z pigwowca (pigwowcówka) + likier Amaretto (pestkówka)
  • 1 kg owoców pigwowca
  • 200-250 g cukru (lub 200-250 ml miodu)
  • 0,5 l spirytusu 96%
  • 0,5 l wódki (lub rumu/whiskey/brandy)
Owoce pigwowca myjemy, wydrążamy pestki* (których nie wyrzucamy!!) i gniazda nasienne.
Kroimy na wąskie paski. Owoce są twarde i proces jest żmudny. Musicie mieć dobry nóż!
Owoce wrzucamy do dużego słoika przesypując warstwy cukrem.
Odstawiamy na 24-48 h, aż owoce puszczą sok.
Wlewamy alkohole i dokładnie mieszamy/potrząsamy zawartością słoika.
Odstawiamy go na 2-4 miesiące w ciemne miejsce, co jakiś czas mieszając, aby cukier całkowicie się rozpuścił.
Po wyznaczonym czasie zlewamy "nalew I" do butelki i odstawiamy na 1-2 tygodnie do sklarowania.
Po tym czasie filtrujemy nalewkę przez gazę, uważając żeby nie poruszyć powstałego na dnie osadu. 
Odstawiamy na 5-6 miesięcy, a najlepiej do następnej jesieni, aby nalewka dojrzała i nabrała smaku.

* Objętościowo będzie ok. 1 szklanka (o poj. 250 ml) pestek.
Zasypujemy je 100-200 g cukru. Zalewamy 200 ml spirytusu i 300 ml wódki.
Odstawiamy na 1-2 miesiące. Następnie zlewamy do butelek filtrując przez gazę.
Odstawiamy na 2-3 miesiące, aż likier dojrzeje i nabierze smaku.
Otrzymujemy pyszne, domowe Amaretto!

Owoce pigwowca, które zostały nam po zlaniu nalewki możemy wykorzystać na 2 sposoby:
  • ponownie zasypujemy je niewielką ilością cukru (100-200 g) i zalewamy alkoholem. Powstanie nam nalew II. Słabszy i słodszy. Po 2-3 miesiącach leżakowania możemy go połączyć z nalewem I i po 1-2 tygodniach przefiltrować przez gazę jako mieszanka dwóch nalewów. Albo po prostu przefiltrować jako nalew II.
  • jako dodatek do herbaty
Porównanie pigwowca z pigwą:
* pigwowiec - mały owoc, rośnie na krzewie, kwitnie na różowo, ma gładką, ale woskowaną skórkę
* pigwa - spory owoc, rośnie na drzewie, kwitnie na biało, podobny do gruszki, skórka pokryta jest "meszkiem"

7.09.2016

Wiśnie w alkoholu

Wiśnie w alkoholu
Chodziły za mną cały sezon!

Widzę je w murzynku, brownies, torcie szwarcwaldzkim i keksie bożonarodzeniowym!
Albo jako dodatek do lodów amarena. Mmmmmmmm!

A alkohol, w którym sobie pływają, to doskonała wiśnióweczka.
Jak znalazł na nadchodzące, jesienne wieczory.
Wiśnie w alkoholu
  • 1,1 kg wiśni (waga przed wydrylowaniem)
  • 0,5 l brązowego/białego rumu
  • 100 ml wódki lub spirytusu
  • 400 g cukru
  • 1/2 laski wanilii
Przygotować duży słoik - taki o poj. ok. 3 l.
Wiśnie umyć, wydrylować i wrzucić je do słoika.
Zasypać cukrem i zalać alkoholem.
Dorzucić laskę wanilii.
Odstawić w ciemne miejsce na ok. 10 dni, raz dziennie mieszając, celem rozpuszczenia się cukru.
Wiadomo, że im dłużej wiśnie będą sobie pływać w alkoholu, tym lepiej ;)
Ważne, żeby alkohol je zakrywał, inaczej mogą spleśnieć.

Rada!
Aby przyspieszyć proces rozpuszczenia się cukru wstawiłam słoik z zalanymi alkoholem wiśniami do garnka z mocno ciepłą wodą i mieszałam do rozpuszczenia się cukru.
Następnie zakręciłam słoik i odstawiłam w ciemne miejsce.

28.12.2015

Kukułkówka

Kukułkówka
Nie przepadam za szampanem.

Dlatego za kilka dni toast noworoczny wzniosę pysznym likierem z kukułek.

Trunek sprawdzi się również jako polewa do lodów albo syrop do kawy.
A przelany w ozdobną butelkę i przewiązany wstążką może stanowić własnoręcznie przygotowany prezent.

Pomyślności w Nowym Roku!
Kukułkówka
  • 400 g cukierków kukułek
  • 350 ml mleka zagęszczonego niesłodzonego
  • 150 ml spirytusu
  • 200 ml brązowego rumu/wódki
Mleko wlać do rondelka.
Cukierki otworzyć z papierków i wrzucić do mleka.
Podgrzewać na wolnym ogniu, do całkowitego rozpuszczenia się cukierków.
Przestudzić.
Do chłodnej masy wlać alkohole.
Zblendować i butelkować.
Trunek jest od razu gotowy do spożycia.

30.12.2014

Francuska 44

Francuska 44
W zeszłym roku zaproponowałam Wam przepis na domowy Baileys.
W tym roku przygotowałam nalewkę pomarańczowo-kawową zwaną "Francuska 44".

Delikatna, lekko cierpka w smaku, z intensywnym, kawowym aromatem.
Sezon na pomarańcze w pełni, skuście się na jej zrobienie.
Będzie ciekawą odmianą na karnawałowych imprezach :)
Nalewka "Francuska 44"
  • 1 pomarańcza
  • 44 ziarenka kawy
  • 44 płaskie łyżeczki cukru
  • 0,5 l wódki
Pomarańczę wyparzamy i robimy 44 nacięcia.
W nacięcia wciskamy ziarna kawy.
Tak przygotowaną pomarańczę wrzucamy do słoika o pojemności min. 1 l.
Wsypujemy cukier i wlewamy wódkę.
Odstawiamy do lodówki na 44 dni, wstrząsając słoikiem co kilka dni (aby cukier się rozpuścił).
Po tym czasie wyjmujemy pomarańczę, przekrawamy ją na pół i wyciskamy sok.
Sok wlewamy do trunku. Całość przecedzamy przez gazę do butelki.
Zdrówka! ;)
w trakcie leżakowania

12.11.2014

Nalewka z owoców dzikiej roży

Nalewka z owoców dzikiej roży
W zeszłym tygodniu nalewka z dzikiej róży stanęła w szrankach z karpatką.
Przegrała głosowanie.

Ale przyszła i na nią kolej ;)

Ma specyficzny leczniczo-orzechowy smak - bardzo takie lubię.
Duża zawartość witaminy C w owocach dzikiej róży sprawia, że nalewka ma działanie wzmacniające nasz organizm.
Dodany miód korzystnie wpłynie na zwiększenie odporności.
A mięta i goździki nadadzą nalewce charakterystycznego ziołowo-korzennego smaku.

Zapraszam na karminową nalewkę z dzikiej róży.
Nalewka z owoców dzikiej róży:
  • 1 kg owoców dzikiej róży (dojrzałych, lecz nie miękkich)
  • 200 ml płynnego miodu
  • 200 g brązowego cukru
  • 0,5 l wódki (użyłam białej Żubrówki)
  • 250 ml brązowego rumu
  • 100 ml whiskey
  • 2 listki suszonej mięty
  • 10 goździków
Owoce dzikiej róży opłukać. Obciąć ogonek i czarną główkę.
Przeciąć na pół i wydrążyć pestki - ten etap jest najbardziej czaso- i pracochłonny.
Obrane owoce wrzucić do ok. 1,5 l naczynia/słoika, w którym nalewka będzie leżakować.
Zalać owoce miodem, zasypać cukrem i odstawić w chłodne miejsce (u mnie lodówka) na 2 tyg.
Po tym czasie zalać owoce alkoholami, wrzucić miętę i goździki.
Odstawić na min. 4 tyg. do lodówki.

Po tym czasie zlać nalewkę do butelki przecedzając przez gazę i uważając na powstały na dnie osad (nie zlewajcie go).

18.12.2013

Domowy Baileys

Domowy Baileys
Gdy napełnimy brzuchy podczas kolacji wigilijnej i spotkamy się z rodziną, bądź znajomymi w pierwszy i drugi dzień świąt fajnie jest poczęstować gości jakimś smacznym... trunkiem.
Bardzo lubię likier Baileys, w tym roku przygotowałam swoją domową wersję. Ma siłę :D
Najlepiej smakuje "on the rocks" czyli po prostu z kostkami lodu :)
Można go też wykorzystać jako polewę do lodów, naleśników, racuchów czy jako syrop do kawy...

Polecam na prezent, na pewno zostanie mile odebrany, szczególnie przez damskie grono ;)





przepis autorski
Copyright © 2016 My Caprice , Blogger